wspomnienie
Z pamiętnika Agnieszki
Jesienna mgła
pachnie
chwilą
świata, który istniał
poza
codziennością
cierpieniem i radością
jesienna mgła
pachnie
jak las
stacja w małym miasteczku
stare meble, kurz...
przyjeżdżałam tam na chwilę
opuszczając miasto marzeń
walki o sukces
o czas
o codzienność i niezwykłość
byłam tam szczęśliwa i nieszczęśliwa
niecierpliwie liczyłam dni do powrotu
Tylko tam czułam, że łączę się
z przeszłością...
choć samotna
byłam jednak
nie sama...
Jesienna mgła
Pachnie jak
czas
Stacja w małym miasteczku
Dziś gdy tam bywam
Czuję się jak w kinie
Widzę prawdziwy
Ale nieprawdziwy
świat
Komentarze
Prześlij komentarz