"Kochanej Zosieńce Grzegorz" - w przedwojennym pamiętniku
- Dzień dobry Agnieszko. Jak zawsze spotykam Ciebie na
wystawie, albo w górach? Nawet po tylu latach.
-
O! Cześć Patryk.
- Pamiętasz, we wszystkich dedykacjach i listach prosiłem
Ciebie, abyś się nie zmieniła. I teraz spotykam Ciebie w takim miejscu jak
przed laty.
- To dziwne, ale myślałam o Tobie. Szukając ciekawych
cytatów na lekcję trafiłam na Twoje dedykacje. Pamiętasz tę z „Małego Księcia”
„. Tę śliczną i mądrą książkę, chciałbym
ofiarować Tobie - osobie, którą ja zawsze będę utożsamiał z głównym bohaterem... a
wczoraj wpadły mi w ręce życzenia od Ciebie sprzed wielu lat: Życzę Ci wszystkiego najlepszego, szczęścia, optymizmu i uśmiechu, szczęścia pod różną postacią. Żebyś zawsze pozostała taka
sama, jaką Patryk zachował w swoim sercu
- Masz jeszcze „Kaskaderów Literatury”?
- Jasne. Ten zbiór poezji zdobyłeś gdzieś na Śląsku. Wtedy książki zdobywało się. Pamiętam
po Stachurę stałam kilka godzin w kolejce. Dziś mamy już lepsze antologie,
nieocenzurowane, jednak często zaglądam do tej książki. Lubię czytać twoje
słowa. Czuję się przy nich jakoś bardziej sobą. Mojej kochanej, życiowej kaskaderce, w dowód, że w owej brawurze nie
jest osamotniona - Patryk
Nie wiem, czemu,
ale pod wpływem tych słów postanowiłam, że jednak napiszę o Zosi. Jakby wróciła
do mnie jakaś uśpiona część Agnieszki.
- To było tak dawno... Spacery po Starówce, wycieczka do
Krakowa, tatrzańskie szlaki. Pamiętam jak spieraliśmy się o jakiś film. Ja
chciałem przekonać Ciebie, że w życiu należy kierować się sprytem, dbać o
własne interesy, Ty broniłaś bohatera, który był idealistą, tłumaczyłaś mi, że
wygrał, choć pozornie przegrał. Nie rozumiałem albo nie chciałem wtedy rozumieć, jak można zwyciężyć, choć się wszystko straciło...
Oglądamy jeszcze
wystawę, a potem niech zgadnę Mc Donalds, bo Bristol to dla Ciebie zbyt
elitarne miejsce. Choć zawsze zastanawiało mnie, dlaczego w Krakowie nie miałaś
takich oporów?
- Wtedy nie było jeszcze Macdonaldów, a tak serio w
Krakowie jest inna atmosfera...Chcę jeszcze obejrzeć Wyspiańskiego.
-
Pewnie „Planty”
- Taak ... pamiętasz jeszcze... to mój ulubiony obraz...
- Powiedz, co u Zosi. Dalej maluje?
- Zosia odeszła... A ja... obiecałam jej, że napiszę o
jej pobycie na Syberii, o jej życiu.Ale, nie umiem już pisać tak jak kiedyś,
muszę poza tym wykorzystać jej wspomnienia.
- Masz fragmenty pamiętników Zosi i swoje wspomnienia.
Napisz tak jak czujesz. Przypomnij sobie, co przed chwilą tłumaczyłaś swoim
uczniom: Pisząc wypracowanie nie ściągajcie „suchych „ wiadomości, nie
starajcie się tylko zabłysnąć wiedzą, ale przede wszystkim próbujcie wyrazić
siebie, swoje emocje, uczucia.
-
Tak..., ale jestem inna niż Zosia. Czy moja
interpretacja odda prawdę o Zosi?
Te pamiętniki zostały przez Zosię przeredagowane. To nie są autentyczne zapiski
z tamtych czasów. To już jej interpretacja, z lat siedemdziesiątych, może osiemdziesiątych.
Te pamiętniki zostały przez Zosię przeredagowane. To nie są autentyczne zapiski
z tamtych czasów. To już jej interpretacja, z lat siedemdziesiątych, może osiemdziesiątych.
-
Musisz spróbować, przecież obiecałaś. Opowiadałaś
kiedyś, że po wojnie nie chciała zostać w Krakowie, choć miała tam zapewnioną
pracę i mieszkanie.
-
To z powodu jej narzeczonego Grześka. Nie potrafiła mu
wybaczyć, że nie czekał aż wrócą z Syberii.
-
Straciła chyba wtedy szansę na karierę.
-
Tak. Jednak Herby już wtedy stały się dla niej miejscem
wyjątkowym, miejscem, które musiało zastąpić Lwów, Stanisławów. To w Herbach
osiemnastoletnia Zosia znalazła pierwszą pracę. Rodzice i moja mama-siostra
Zosi mieszkali w Stanisławowie. Zosia była wówczas zwyczajną młodą dziewczyną,
lubiła bawić się tańczyć, stroić. Zakochała się w najprzystojniejszym
młodzieńcu z okolicy – Grzegorzu. W jej pamiętniku, takim, do którego wpisują
sie przyjaciele jest wiele dedykacji od Grzegorza.
Pamiętaj w wieku twym kwiecie,
Że
miłość wszystko, że miłość życie,
więc
kochaj zawsze ,kochaj serdecznie
kochaj
wytrwale, kochaj wiecznie.
A
tą miłością gorącą, trwałą
Ogarnij
niebo i ziemię całą
Kochaj
z rozkoszą kochaj smutnie
Nawet,
gdy cierpieć będziesz okrutnie
Kochanej Zosieńce jej Grzesiek
Komentarze
Prześlij komentarz