#17 wrzesnia1939
Rok 1938, 39 .Pierwsza miłość, pierwsza
praca. Zosia skończyła seminarium nauczycielskie i pojechała do pracy na Śląsk.
Herby stały się drugą arkadią w jej życiu, miejscem, które przetrwało wojnę,
wspomnieniem tak ważnym, że to tam właśnie wróciła po wojnie. To przecież
przedstawicielka pokolenia Kolumbów, pokolenia spełnionej apokalipsy,
osiemnastolatka, której beztroskie życie przerwała wojna. Herby były jedyną
pewną rzeczą, która ocalała prawie niezmieniona. Tu mogła szukać oparcia, po
długim wygnaniu, czuć się u siebie.
Po
zakończeniu roku szkolnego, na wakacje, wróciła do Stanisławowa. Rok 1939.
Lato...upał..., kraina podobno najpiękniejsza na świecie i najwspanialszy
mężczyzna - Grześ. Wydaje mi się, że planowali ślub. Grzesiek wciąż w
pamiętniku Zosi wpisywał wiersze o miłości:
Kochaj dziewczę póki czas,
Póki serce bije
Bo na świecie każdy z nas
Dla kochania żyje
Kochanie ,to nie żart dziewczyno płocha
A na świecie dużo wart, ten co dużo kocha
Najdroższej Zochnie Grzesiek
Wojna
była już prawie pewna. To już nie tylko przeczucia Sebyły. Już niedługo „młyny”
naprawdę mieliły ludzi, rodzice pochylali się nad płonącymi ciałami dzieci
Literackie wizje stały się rzeczywistością. Tam, w Stanisławowie mieszkał
ukochany brat cioteczny - Leszek. Zawsze pragnął zostać malarzem. Jego marzenia
ziściły się . Dziś mieszka w Wielkiej Brytanii. Wykłada w tamtejszej ASP i
maluje. Kilkanaście lat temu miał wystawę w Zachęcie. Gdy spotkali się z Zosią
w ich oczach zobaczyłam blask czasów młodości, jakby przenieśli się w
przeszłość i przez chwilę żyli problemami końca lat trzydziestych. Od
rzeczywistości na chwilę odgrodziła ich jakaś niewidzialna ściana.
Wtedy...
w 1939 roku wyjechał wraz z rodziną do Warszawy. Dzięki temu mógł walczyć jak
żołnierz, mógł być ranny jak żołnierz, ocaleć...Zosia z rodziną została w
Stanisławowie. Nie chcieli uciekać. Nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia ?
Może dziadek Feliks Kosiński, ojczym Zosi uważał, że oficerowi nie przystoi
uciekać? Nie wiem....
17
września Związek Radziecki zajął tamte okolice. Najpierw zabrakło mojego
dziadka - oficera. Zniknął, zaginął w Starobielsku, Katyniu, a może gdzieś
indziej...
Parę dni później kobiety wsadzono do
pociągu do nikąd...Czekało je wiele, wiele dni morderczej podróży do
„nieludzkiej ziemi”, Kazagstan, Siemijeziorki i siedem lat walki o przetrwanie.
Z pamiętnika Zosi
Herby[...] koniec roku szkolnego. Alarmy przeciwlotnicze , nobilizacje
wojska. Szkołę zajęło wojsko. Wyjechałam
na wakacje do domu, pozostawiając tu wszystko, co miałam. ! września wybuchła wojna .!7 września wojska
radzieckie zajęły Lwów ,Stanisławów i inne miasta.
Potem NKWD aresztuje ojca, kłamią, że szybko powróci do domu. My
zmieniamy miejsce zamieszkania Szuka nas NKWD. Ukraińcy grożą podłożeniem bomby.
Wszystko to za pracę społeczną rodziców. Matulka uczyła wiejskie
dzieci,pomagała im, dokarmiała. Nigdy nie patrzyła na narodowość.
Komentarze
Prześlij komentarz